Mem znany jako Johnny Depp radośnie się rozprzestrzenia. Tym razem zainfekował terminologię paleontologiczną.
Przystojny, dowcipny, utalentowany muzycznie... Ma już swoje lata, ale uroku mu nie brakuje. Tak, oto on, Kooteninchela deppi. Z Johnnem Depp(im) łączy go także posiadanie szczypiec.
Mam dużo sympatii dla lemowych enigmatycznych sepulek, które zupełnie nie istniały do chwili, gdy pewien radziecki "owadolog" i wielbiciel Lema nazwał tak odkryte na Zabajkalu skamieniałe robaki (Sepulca mirabilis, Sepulca mongolica i Sepulenia syricta, jakby ktoś lubował się w brzmieniu łacińskich nowotworów językowych). Teraz sepulki dalej nie istnieją, ale mamy uciechę, że istniały, bo tak ktoś powiedział.
A czy mam sympatię dla czterocentymetrowego stawonoga sprzed 500 tysięcy lat, którego wygrzebał z ziemi fan pana D.? No cóż, zarówno ja, jak i gatunek Kooteninchela deppi, jesteśmy nośnikami tego dorodnego tworu kulturowego, którego ostatnia kobieta rzuciła dla kobiety. Trudno nie mieć chociaż cienia współczucia...
źródło: stąd
obrazek: z Internetu, a skąd?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą johnny depp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą johnny depp. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 maja 2013
piątek, 18 stycznia 2013
Johnny Depp to tylko iluzja
Już myślałam, że jeszcze ktoś oprócz mnie odgadł Prawdziwą Naturę Johna Christophera Deppa II: że Pan ten jest tylko symulakrem, a więc nie istnieje*.
wtorek, 17 kwietnia 2012
Wirtalnorealność
Nasz ulubiony Nieistniejący Pan objawił się ponownie w domenie muzycznej, więc potraktuję to jako pretekst do przedłużenia marudzenia o kondycji współczesnego świata.
piątek, 13 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
